instant-coffee blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2011

Zaprzeczenia.

1 komentarz

Może to dziwne, ale nie chcę jutro wracać do domu. Może to dziwne, ale nie chcę wracać do dawnego życia. Może to dziwne, ale nie chcę wracać do dawnych przywiązań, przyzwyczajeń. Wszystko jest takie nowe i świeże, że aż się gubię w tym.

Tutaj czuję spokój. Nikt nie wzbudza we mnie poczucia winy z błahego powodu, nie myślę o sobie źle, nie jest mi aż tak wszystkiego żal. Nie, to niemożliwe,żebym się zmieniła.

Bardzo bardzo lubię moje nowe studia. Na razie.

6.

2 komentarzy

Z mojej głowy: Przejrzyj w końcu na oczy. Spójrz prosto w twarz P R A W D Z I E. Może coś, co wydaje się być fluorescencyjnie różowe z wierzchu, w środku jest zwyczajnie szare? Nie chcę powielać tych samych błędów, bo odczułam na własnej skórze cenę, którą musiałam za nie zapłacić <ciarki>.

Także tego, serce Ty siedź cicho, wolę rozum.

Coś mi się dzisiaj udało. Nie dałam się nawet rudowłosym złośliwościom i jest ok.

5.

1 komentarz

Tęsknota miażdży. Podobno z tęsknoty piszę się wiersze.. Moja jest jakaś nietwórcza.

‚Ludzie, których najbardziej potrzebujemy, są kilometry stąd’

Muszę ją przełknąć i iść dalej.

Z A P O M I N A N I E. To moje drugie imię. Znowu muszę zapomnieć, bo za dużo oczekuję, bo to bez sensu. To moja wina, kolejny raz.

Ty sobie poradzisz beze mnie, a ja bez Ciebie. Tak jak było zawsze. As it used to be.

4.

Brak komentarzy

Sorry, ale to bez sensu. Sorry, ale to za dużo na mnie jak na jeden dzień. Sorry, ale nie chce mi się w to pakować całą sobą, każdym centymetrem mnie, każdą tkanką, każdą malutką cząstką. Sorry, ale chyba nigdy nie uda nam się spotkać w jednym miejscu.

Głos w głowie: S., jesteś taka słaba.

Z wczorajszego dokumentu, niedosłownie: Bo tu nie chodzi o to, żeby jeść dużo lub nie jeść. Tu chodzi o odwagę do tego, by żyć.

3.

Brak komentarzy

Próbuję sobie jakoś to wszystko uporządkować. Na razie jest trudno..

Ostatnio myślę o przeszłości. Wróciłam w mury gimnazjum i przypomniałam sobie wszystko. Czytam stare pamiętniki i wiersze,  rozdrapując stare rany po to, żeby nie zapomnieć o bólu nieszczęśliwej miłości i zawsze już go unikać.

Nie zadaję już tylu pytań. Biorę, co przyniesie mi życie.

2.

Brak komentarzy

Nie ukrywam, że cieszę się na to spotkanie. Jakkolwiek mnie traktuje, kimkolwiek dla niego jestem,to będzie to spotkanie na żywo, w cztery oczy, a nie z martwą literą, czytaną przez Internet. Mam nadzieję, że to wyjdzie i, że złe okoliczności, lub jakieś osoby, które zawsze mają coś do powiedzenia, nam w tym nie przeszkodzą..

Boję się tych samotności wieczornych, pomiędzy zmyciem z siebie resztek dnia w łazience, a oddaniu Go w ręce Boga na modlitwie. Czasami jeszcze w południe odczuwam w sobie wyjącą samotności i w tych wieczorach.Nie można wtedy żadną siłą wmówić sobie, że ten stan mi odpowiada.

Jutro ważny dzień, którego trochę się obawiam.

1.

Brak komentarzy

Nowy blog. Tym razem otwarty.

Nowe priorytety w życiu. Dotąd była nauka, w zeszłym roku matura. A teraz będą studia.
Coś musi być najważniejsze.
Niepotrzebne mi miłości, zakochania, zranienia. Po co? Żeby znowu płakać?


  • RSS