instant-coffee blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 12.2011

19:34

1 komentarz

Dzisiaj dostaję tylko to, co jest dla mnie najlepsze w tej chwili. Jeśli tego nie dostaję, to znaczy, że nie jestem jeszcze na to gotowa.

22:07

Brak komentarzy

Jest tak samo. Tak samo jak poprzednio. Jestem potrzebna po coś, żeby potem stać się powietrzem, nieużytecznym śmieciem, który można wyrzucić do kosza z napisem: ‚starocie’. Rzygam tym wszystkim.

14:42

Brak komentarzy

Things will come togegther soon. You will see, honey.

Zajmę czymś myśli,żeby już o Tobie nie myśleć.

14:07

1 komentarz

W głośnikach gra Renata Przemyk. Nie jestem w stanie słuchać dzisiaj niczego innego, mimo, że brzmi tak samo melancholijnie jak zawsze, gdy śpiewa, że nie ma po co żyć. Staram się już nie utożsamiać z tekstami jej piosenek, mimo, że ociekają pięknem.

Dzisiaj świąteczne odwiedziny u rodziny, których tak nie lubię. Widzę się z tymi ludźmi raz na jakiś czas,ale nie czuję specjalnej więzi oprócz tego, że płynie w nas podobna krew. Każdy pyta się z uprzejmości co u ciebie, chociaż ta wiedza nie jest mu do niczego potrzebna. Chociaż będę pozytywnie o tym wszystkim myślała- a nuż pomoże?

Świątecznego prezentu, którego chciałam najbardziej, nie dostałam. Cóż, nie każdy kaprys można spełnić.

‚Życie jest ciężkie, prawda?’ .. (w myślach) tak, zwłaszcza, gdy nic nie idzie po naszej myśli.

23:55

Brak komentarzy

Głupia tęsknota i czekanie na jakiś znak życia od Ciebie, że trochę myslisz i pamiętasz..

Santa, please.. u know .. ;)

21:55

Brak komentarzy

O tej godzinie zwykle rozmawialiśmy. Brakuje mi Ciebie. Troszeńkę.

00:07

1 komentarz

Ludzie lubią karmić się złudzeniami. Ja też.

Dzisiaj był bardzo miły dzień. I jestem cholernie zmęczona.

Decision

Brak komentarzy

Gonna forget about U.

19:52

1 komentarz

Szukam piosenki, która idealnie opisałaby mój ból. Nie umiem znaleźć. Czuję się dzisiaj taka rozbita. Zimna. Wypalona.

Jego ‚nie byłem w Tobie zakochany,nigdy’ brzmią echem w mojej głowie jak ‚nie potrafię Cię pokochać’. Kolejny raz.. Staram się nie wracać do przeszłości. Wiem, że teraźniejszy stan jest najlepszym z najlepszych, mimo, że to nic wymarzonego.

11:02

Brak komentarzy

Shit happens.

Tyle na temat tych całych czterech miesięcy.


  • RSS