instant-coffee blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2013

17:05

Brak komentarzy

Dawno nie pisałam. Jakoś nie było mi po drodze. Właściwie nie wiem czy ktoś to czyta, ale to zupełnie nieistotne. Piszę tylko i wyłącznie dla siebie, nawet przestałam zwracać uwagę czy ktoś mógłby to przekazać dalej, ale mam nadzieję, że tak nie jest, bo i ja tak nie robię (wbrew komentarzom, które tutaj ktoś zostawiał :) pozdrawiam Cię, za moją zasługą Twoje imię nigdy nie zostało oczernione!)

Czasami czuję się silna i jakbym mogła cały świat zdobywać (niestety rzadko tak bywa). A czasem, tak jak dzisiaj, czuję bezsilność, przygniatający lęk przed tym, co mnie jeszcze czeka. Moje własne emocje mnie pokonują i muszę ostro z nimi walczyć, żeby pójść z nimi na całość. Dlatego modlę się w duchu o MOC, żeby to przetrwać.

Ciągle się zmieniam. Ostatnio chyba odrobinę na lepsze. Jeszcze kilka miesięcy temu nie miałam siły wstać z łóżka, ciężki lęk zawisłna moich plecach i sprawił, że upadłam na kolana pod jego balastem. Rozbijałam się na drodze między lodówką i łazienką, próbując bezskutecznie go wyrzygać do muszli. Dzisiaj mam w sobie więcej spokoju. Modlitwa z wiarą potrafią jednak czynić cuda. Jestem szczęściarą. W związku z tym, podjęłam jedną szaloną decyzję, niektórzy pewnie popukaliby się po głowie, gdyby o tym usłyszeli. ‚Dorobiłam się’ też paru wrogów. Nie wiem dlaczego. Pewnie przez mój brak pokory i skłonność do osądzania innych własną miarą, może dlatego, że mam inne poglądy i nie omieszkam powiedzieć głośno własnego zdania, a może dlatego, że wróciłam z krainy martwych do żywych, więc odrobinę lepiej mi się powodzi (bo w ogóle żyję).

Marzę jeszcze o tym, żeby zacząć żyć bardziej. Bardziej na prawdę. Być niezalogowanym, nieśledzonym, niewidzialnym.

18:41

Brak komentarzy

Jak bym bardzo chciała się zakochać. Ale tak naprawdę, cholernie głęboko, tak jak dawno nie kochałam. Tak jak Mary Jane w Peterze Parkerze. Czy kiedykolwiek mnie to spotka? Na razie to miłość omija mnie szerokim łukiem, a ja sama tracę wiarę w to, że ona w ogóle istnieje.


  • RSS