Jak bym bardzo chciała się zakochać. Ale tak naprawdę, cholernie głęboko, tak jak dawno nie kochałam. Tak jak Mary Jane w Peterze Parkerze. Czy kiedykolwiek mnie to spotka? Na razie to miłość omija mnie szerokim łukiem, a ja sama tracę wiarę w to, że ona w ogóle istnieje.