Jak to jest być niczyją? Normalnie, tak jak zawsze.

Może za dużo siedzę w domu, może jest za gorąco, może boli mnie brzuch, może to jest potrzebne, może nie, ale czuję się cholernie samotna. Cholernie niczyja. Tak jakbym nikomu na tym świecie nie była do niczego potrzebna. Za szybko i za mocno się przywiązuję, a wolałabym być obojętna. Jak wcześniej.