instant-coffee blog

Twój nowy blog

16:30

Brak komentarzy

‚Oddam wszystko tym, co powiedzą mi jak mam żyć’.

Bo nie wiem jak.

20:18.

Brak komentarzy

Nie chcę walczyć o normalność. Przyzwyczaiłam się, że Szaleństwo i Obsesja to moje drugie imię. Nie zależy mi na zdrowym, szczupłym ciele. Nie zależy mi na mamie, ani na babci. Nie zależy mi na oazie i na mojej grupie. Chcę mieć tylko dobre wyniki w nauce, żeby mama już nigdy nie zarzuciła mi, że jestem beznadziejna. Nie chce mi się walczyć, bo mam za mało sił na to, żeby wygrać. Zawiodłaś, kurwa.

30.01.13

Brak komentarzy

Nigdy nie wyzdrowieję. Tak się tylko oszukuję. Bulimia jest fajną ucieczką, pomaga stłumić ból i go potem wyrzygac, jak życie za bardzo boli.

Chcę tu zostać. W krainie mojego płaczu, mojego bólu. Po co sobie sprawiać przyjemności? Nie ma sensu. Ważne są wyniki. A wyniki są tragiczne. Ja = wyniki. Ja też jestem tragiczna.

Zostawiam tą oazę na razie. Nie chcę wychodzić na oazę, chcę się odciąć od przeszłości- od Sz, z którą się nigdy nie umiem dogadać, od K., który był jednym z powodów, przez które zaczęłam rzygać.

Jestem zmęczona życiem. A mam dopiero 21 lat, kochanie.

00:22

1 komentarz

Mam 20 lat i umieram. Umieram na brak motywacji życiowej, brak spokojnego snu, niespełnione pragnienia, marazm codzienny i niepiśmienność wierszy.

17:57

1 komentarz

Jakoś trudno mi uwierzyć w to, że się ułoży. Nic się nie ułoży.

23:00

1 komentarz

‚Dzisiaj miałem piękny sen
naprawdę piękny sen
Wolności moja śniłem, że
Wziąłem z Tobą ślub
Słońce nas błogosławiło
I Księżyc też tam był…’

Chciałabym być wolna. Prawdziwie wolna, być prawdziwie wolnym człowiekiem. Choćby jeden dzień. Bo naprawdę to nie jest możliwe. Dla nikogo.

21:01

Brak komentarzy

Mam kilka postanowień na nowy tydzień. Zamierzam go wycisnąć na maksa jak cytrynę, żeby potem na jego koniec pomyśleć z satysfakcją, że mądrze go wykorzystałam. Wiem, że je zrealizuję.

Wariuję. To niedobrze. Muszę coś z tym zrobić.

Dziś mija 1 dzień.

02:09

Brak komentarzy

Czasami tak jest. Jakaś taka pustka. Jakaś tęsknota. I sił brak. Pora spać.

Jakiś krok? W przód? W tył? Żadnego.

Wariuję. As usual.

20:31

Brak komentarzy

Chyba nie zdawałam sobie tak naprawdę sprawy z tego, jaka ja jestem samotna, zanim nie stało się TO. Chociaż nie. Nie TO, ale to. Ale to chyba normalne, samotność od wieków towarzyszyła tylu ludziom, może nawet ktoś na nią umarł. Rzadko kiedy zaznałam w życiu prawdziwej bliskości, zwłaszcza tej fizycznej, może dlatego też tęsknię za c z u ł o ś c i ą  i  d o t y k i e m.

(czasami wolę być już sama niż znowu tak samo albo inaczej raniona)

Żałuję tylko, że usunęłam wszystkie te wiersze napisane, gdy byłam zakochana w nim. Uczucia już nie ma, a wierszy szkoda.

14:31

Brak komentarzy

‚However far away, I will always love You..’

Kryzys twórczy. Wiersze nie chcą się pisać, blog stoi pusty, a mi sprawia trudność napisanie głupiego e-maila. Mam trudności w poskładaniu własnych myśli w logiczną, słowną całość.

Trochę walczę z samą sobą, tym, co kiedyś o sobie myślałam i tym, co myślę teraz.

Jestem niesamowicie wolna od uczucia do kogokolwiek. Zapomniałam o Tobie, wiesz? Nie myślałam,że pójdzie tak gładko.


  • RSS